Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gerrd
Troll
Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 10:50, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Nielicząc wszystkiego co ma związek ze star wars ?
Bohaterowie:Gruby Charlie i Spider z "Chłopaki Anansiego"
Bohaterka:Angua(bez skojażeń) Terry Pratchett
Ulunione "coś" ile zwierze sie zalicza to Maurycy Terrego Pratchetta
Bagaż
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Athlandil_Oylam
Gość
|
Wysłany: Wto 10:52, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Hm... moje ulubione coś to gobliny
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marbit
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wawa
|
Wysłany: Wto 13:12, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Angua fajna jest:) a jeżeli mam szukać dalej ulubionego coś z pratcheta to może kapelusz niani z wyprawy czarownic(uchronił ją przed domkiem na głowie:D) albo miotła Babci która wiecznie nie chce odpalać a może fik mig figle:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Telas
Goblin
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: mam wziąc kase na brovca? :/
|
Wysłany: Wto 14:10, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Ulubiony bohater: zwłoki goblina nr.458
Ulubiona bohaterka: zwłoki goblina nr.460
Ulubione coś: to coś co leżało między zwłokami goblina nr.458, a zwłokami goblina nr.460. Nie wiem jak to nazwać <;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marbit
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wawa
|
Wysłany: Wto 15:06, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
w jakiej to książce było? jak gobliny numerowane to chyba lotr:D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Athlandil_Oylam
Gość
|
Wysłany: Wto 21:15, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
MarBit nie czytałeś lotra więc nie wypowiadaj się ;P przy goblinach trupów nie liczyli
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marbit
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wawa
|
Wysłany: Wto 21:29, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
czytalem lotra więc się moge wypowiadać
aczkolwiek przyłapałeś mnie chyba rzeczywiście przy goblinach trupów nie liczyli:) chociaż może pod minas tirith coś tam liczyli ...więc gdybym był tego pewien to bym polenizował
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elvans
Goblin
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:31, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Zawsze sam mogłeś liczyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marbit
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wawa
|
Wysłany: Wto 21:38, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
eee...niezliczyłbym ile ten wyidealizowany Aragorn zabił szmat goblinów:/ tyle ich było a ten nie dostał ani razu:D ciekawe nie? jak tak szukam w pamięci czy aragorn został choć raz ranny to sobie nie przypominam...to samo się tyczy legolasa i gimliego:/ aczkolwiek mogę mieć dziurawą pamięć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Athlandil_Oylam
Gość
|
Wysłany: Wto 22:42, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Cóż... gimli dostał raz w łeb... tyle że miał wtedy na tym łbie hełm... poza tym większość ran w boju jest śmiertelnych, więc to że nie zostali zranieni to normalne, tymbardziej że dobry szermierz, potrafi walczyć z kilkoma słabiakami na raz i nie dostać rany. Pamiętaj również że aragorn był dunedainem, czyli z królewskiego rodu, gimli podobnie, tak samo legolas, a wszyscy byli świetnymi wojami.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nemsyl
Goblin
Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zewszond
|
Wysłany: Śro 15:28, 19 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
No i wiele czaru by prysło, gdyby Gimli czy Legolas umierali przez pół godziny starając się utrzymać flaki w brzuchu, prawda?
Napiszmy takie zakończenie! wiecie wracają sobie spokojnie do minas tirith a tu zza krzaków wypadają ci leśni ludzie i legolasowi brzuch rozpruwają a aragornowi odcinają członki!!
Mar
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Telas
Goblin
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: mam wziąc kase na brovca? :/
|
Wysłany: Śro 16:05, 19 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Dobry szermierz może i mógłby podczas walki przytrzymać tych kilku słabiaków na dystans, ale bitwa, to walka nie jest. To jest napierdalanka Owszem, Twoje umiejętności nadal się liczą, ale nie ma już takiej granicy między mistrzem, a uczniem, jak podczas pojedynku na ubitej ziemi.
Co do ran śmiertelnych to się zgadzam, a Tolkien był zbyt cienki, żeby opisać tragiczną śmierć jednego z głównych bohaterów ;] U niego większość rzeczy była wyidezaliz.. no, właśnie ;] No, moze przesadzam, ale zbyt mrocznie to on nie pisał. Przynajmniej we mnie to nie uderzyło
P.S.
Przepraszam wszystkich fanów Tolkiena za swoje poglądy.
I`m sorry! <;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marbit
Administrator
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wawa
|
Wysłany: Śro 17:42, 19 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
heh...pozatym co z tego że byl z królewskiego rodu? królowie tez gineli:/ pozatym zgadzam się z telasem że podczas bitwy dobry szermierz może powstrzymać ciosy w siebie tylko z duzym fartem:/ i dlatego tolkien jest tak absurdalnie mało realistyczny a wyidealizowanie postaci to aż o pomste do nieba woła!:/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Thorgee
Drugi po cesarzu
Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 11:39, 18 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Proszę bez takich uwag na temat Ojca Założyciela. Choć fakt, wielu pisało lepiej, ale dalej są to tylko zwierciadła i diamenty, odbijające pod różnymi kątami i w różnych odcieniach blask słońca.
Ulubiony bohater: Fingolfin z Silmarillionu, zaraz za nim Krogulec z sagi o Ziemiomorzu (U.K. LeGuin) i Szarlej (Sapkowski). Poza tym Conan (Howard) i jego mroczna strona - Kane (Wagner).
Ulubiona bohaterka: Ida Emean i Jutta Apolda (Sapkowski), za nimi Tenar Nosząca Pierścień (LeGuin).
Ulubione "coś": Święty Graal (dowolna książka) oraz, bez niespodzianek, falcjon Szarleja (Sapkowski)
Nagroda specjalna za patent: Rowling za jakikolwiek wynalazek w Harrym Potterze (przepraszam za brzydkie słowo) ex equo polscy tłumacze, za nadanie tym przedmiotom tak zajebiście "wicked" nazw (śmierciożercy, świstoklik, kurwa, myślodsiewnia, kurwa, proszek fiuu, peleryna-niewidka, kurwa, eliksir wielosokowy...)
A dobry szermierz potrafił bez specjalnego używania siły poradzić sobie z kilkoma polegającymi wyłącznie na sile pakerami. Po więcej informacji zapraszam do "kącika szermierki inteligentnej". Koniec reklamy.
I na koniec - cześć pamięci Sigurda Volsunga, bohatera Nibelungów, oraz króla Artura (wyczyny bitewne lepsze niż Aragorn, Legolas i Gimli razem wzięci - 950 ludzi w JEDNEJ bitwie).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Athlandil_Oylam
Gość
|
Wysłany: Pią 2:24, 19 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
W słowie "elikir wielosokowy" zmieńmy "ielo" na "y" i usuńmy jedno o... Wyjdzie nam "eliksir wyskokowy"... pomyślmy chwilke i od razu mamy jakieś skojarzenia...
|
|
Powrót do góry |
|
|
|